foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48


Monitor Acer B248Y

Monitor do biura z wbudowaną kamerą

Więcej

Mysz Havit MS1021W

Świetnie wyprofilowana obudowa, proste oprogramowanie...

Więcej

Acer Spin 3

Unikalna konstrukcja komputera konwertowalnego.

Więcej

Xblitz S10 Duo

Kamera samochodowa rejestrująca obraz z przodu i z tyłu pojazdu.

Więcej

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Powoli zbliża się do końca żywot pierwszej generacji dronów. Duże, zdalnie sterowane pojazdy odejdą do lamusa zastąpione przez małe, szybkie, zwrotne i co najważniejsze - działające w grupie. Taką wizję roztacza amerykańskie Office of Naval Research.

W ciągu ostatnich lat nie było żadnych większych prac badawczych ukierunkowanych na rozwój bezzałogowych pojazdów, które mogłyby być wykorzystane przez wojskowych. W zasadzie eksploatowano to, co wcześniej wymyślono i zaprojektowano. Teraz armia amerykańska, a w zasadzie flota planuje skupić się na wykorzystaniu całego roju małych dronów. Inżynierowie pracujący nad tym projektem chcą wykorzystać rury wyrzutni rakiet, w których umieszczone zostaną małe drony Coyote UAV. Zespół projektowy uważa, że duża liczba takich małych dronów jest w stanie oblepić samolot, tak jak robią to pszczoły w przypadku ochrony swojego ula przed intruzem.
Wykorzystanie kilku małych dronów pracujących w grupie, zamiast jednego dużego oferuje sporo korzyści dla wojska. Również ekonomiczne, bo utrata nawet setki małych dronów, będzie tańsza niż koszt zniszczonego MQ-9 Reapera, który kosztuje 16 milionów dolarów. Dodatkowo, drony które potrafią skoordynować swoje działania wymagają mniejszego zaangażowania operatorów.
Program Locust, w ramach którego rozwijane są roje dronów jest na razie w fazie badań, ale jego założenia są na tyle interesujące, że to właśnie na nim skupiają się aktualnie mądre głowy rozwijające systemy pojazdów bezzałogowych. W ubiegłym miesiącu zakończono jeden z pierwszych etapów projektu, w ramach którego uruchomiono rój testowy. Na przyszły rok planowane jest uruchomienie 30 autonomicznych roi, a w ciągu najbliższej dekady zbudowanie jednej wielkiej platformy, która pozwoli nadzorować wiele roi, w które będą wyposażone statki zarówno duże, jak i małe.
Brzmi ciekawie prawda? Tylko, co będzie jeśli te małe drony zwrócą się przeciwko nam? Jak zwykle widzę to w czarnych barwach.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube