Natec Maxi Mouse Pad – Time Zone Map

Podkładka pod mysz z edukacyjnym akcentem

Więcej...

Rapoo 8200P

Klawiatura i mysz - zestaw dla każdego

Więcej...

Genesis Titan 660 Plus

Prosta obudowa o sporych możliwościach

Więcej...

Genesis Xenon 200

Mysz dla graczy

Więcej...

Natec Zebu

Prosty plecak na laptopa i coś jeszcze

Więcej...

Ciekawe statystyki


Ogólna liczba rejestrowanych domen wzrosła o 11,8 miliona, rodzimy rynek domen z rozszerzeniem .pl nieprzerwanie się kurczy. Według najnowszego raportu NASK liczba nowych rejestracji z końcówką .pl - w ...
Domeny krajowe są popularne w europejskim biznesie. W krajach takich jak Niemcy, Włochy, Francja czy Rosja, liczba stron z adresem zawierającym oznaczenie danego kraju (odpowiednio .de, .it, .fr oraz .ru) urosła pod ...
W naszym kraju telefon komórkowy ma już 74% Polaków, czyli 28,4 miliona osób. Z kolei 6,6 miliona z nich gra w gry mobilne.
2.57 mln domen z końcówką pl jest utrzymywanych w Polsce
Obecnie gracze najchętniej  wykorzystują podczas gamingu komputery PC (ponad 80%), jednak badanie AVM pokazuje bardzo szybki rozwój i wzrost zainteresowania grami na urządzeniach mobilnych. 
Z raportu BSA Global Software Survey opublikowanego w 2014 roku wynika, że 51 proc. oprogramowania zainstalowanego w Polsce w poprzednim roku nie miało licencji, w porównaniu z 43 proc. w skali ...
Z najnowszych badań przeprowadzonych na próbie ponad 600 tys. serwisów WWW wynika, że 41% z nich odwiedzanych jest spoza terytorium Polski
Rynek aplikacji i gier mobilnych w 2016 roku będzie wart 44,8 mld dolarów i ponad 80 mld w 2020 roku Rynek aplikacji i gier mobilnych w 2016 roku będzie wart 44,8 mld dolarów i ponad 80 mld w 2020 roku
Według najnowszych prognoz Newzoo, rynek gier i aplikacji mobilnych wygeneruje w 2016 roku przychód na poziomie 44,8 mld dolarów a w 2020 ponad 80 miliardów dolarów.
Obecnie, zgodnie ze statystykami podawanymi przez Newzoo, gry są rozrywką już dla przeszło 2,2 miliarda osób, które tylko w zeszłym roku wygenerowały przychód na poziomie 110 miliardów dolarów

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Test Lenovo Star Wars Jedi Challenges

  • Opublikowano: niedziela, 24, czerwiec 2018 05:58
  • 24 Cze

Kiedy pojawiła się pierwsza informacja o Star Wars Jedi Challenge, przygotowanym przez Lenovo, wiedziałem, że to coś, co mnie nie ominie. Rozszerzona rzeczywistość w klimatach Star Wars – jak mogę tego nie przetestować? Musiało jednak minąć trochę czasu, zanim zestaw trafił w moje ręce. Ale jak już trafił… działo się. Nie będę opisywał szczegółów, siniaków, rozbitych mebli, uszkodzonych dronów… Skupię się na przedstawieniu zestawu oraz moich wrażeń z jego użytkowania.

lenovo star wars jedi challenges 1 20180623 1066053437

Pudełko zapowiada niezłą zabawę

Jak na Star Wars przystało już samo opakowanie robi wrażenie. Duże, sztywne pudełko zostało udekorowane na górze kolorową grafiką przedstawiającą pojedynek na miecze świetlne. W środku w specjalnie wyprofilowanym korytku spoczywa miecz świetlny. Po prawdzie jest to kontroler w kształcie miecza świetlnego. Piękna, chromowana rękojeść z przyciskami, przypięciem do pasa, wiernie oddaje miecz Luka Skywalkera. Pod nią w drugiej części pudełka znajdują się gogle AR Lenovo Mirage, lokalizator, kaseta na telefon, zestaw przewodów (przewód Lightning/Micro-USB, przewód USB-C/Micro-USB, przewód Micro-USB/Micro-USB), ładowarki i oczywiście papierowa instrukcja. Wszystko elegancko i bezpiecznie zapakowane.

lenovo star wars jedi challenges 3 20180623 1341265107

Zestaw Lenovo star Wars Jedi Challenges

Razem z tym zestawem trafił do mnie smartfon Motoroli - Moto Z² Force Edition, ponieważ jednak w Waszym przypadku możecie mieć inne telefony, nie będę opisywał tego elementu zestawu skupiając się tylko na tym, co przygotowało Lenovo.

Konstrukcja

Gogle AR Lenovo Mirage

Na pierwszy rzut oka okulary do rozszerzonej rzeczywistości nie różnią się wizualnie od tych do wirtualnej rzeczywistości. Ale tylko na pierwszy rzut oka. Konstrukcja przyłbicy jest zbliżona, ma elastycznymi paski przytrzymujące ją na głowie, ale już przedni panel wygląda całkiem inaczej. W goglach VR w tym miejscu, za plastikową osłoną umieszczany jest smartfon. Natomiast w okularach AR przednia część jest przezroczysta z umieszczonymi w środku lustrami – przynajmniej takie sprawia wrażenie – i na dodatek wyposażona w dwie kamery umieszczone w górnych rogach. Od wewnętrznej strony widać natomiast kolejne lustra, na których wyświetlany jest połączony obraz z kamer i umieszczonego nad nimi smartfonu. No właśnie, telefon umieszczony w specjalnej kasecie, która zapewnia jego odpowiednią pozycję, montowany jest w górnej części przyłbicy. W tym celu z lewej strony, za dyskretną osłoną, umieszczono gniazdo, do którego wsuwa się telefon. Aby wszystko zadziałało, trzeba telefon podłączyć przy pomocy przewodu z Lenovo Mirage. Służy do tego port microUSB umieszczony nad miejscem na telefon. Po drugiej stronie okularów umieszczono przyciski sterujące – włącznik oraz przyciski „do przodu” i „do tyłu”.

lenovo star wars jedi challenges 15 20180623 1999469587

Gogle AR Lenovo Mirage

Gogle wyposażono w miękkie gumki dociskające je do czoła oraz do kości policzkowych. I tu niestety widać, że w tym miejscu producent powinien popracować nad wykonaniem. Zestaw, który do mnie trafił przeszedł już przez ręce kilku testerów i widać, że miękkie ochraniacze nie wytrzymują nawet tak krótkiego wykorzystania. Materiał osłaniający gąbkę odkleja się, a i sama gąbka w niektórych miejscach odkleja się od plastikowej konstrukcji Lenovo Mirage. Poza tym jednak gogle są wykonane z dużą dbałością o jakość. Wszystko jest dokładnie spasowane, nie ma luźnych części, nic nie skrzypi, widać, że Lenovo Mirage pod tym kątem jest dopracowane.

lenovo star wars jedi challenges 17 20180623 1056427299

Gogle AR Lenovo Mirage od drugiej strony

Kontroler – miecz świetlny

lenovo star wars jedi challenges 2 20180623 1535729048

Miecz przygotowany przez Lenovo

Główny i jednocześnie najważniejszy element całego zestawu – miecz Luka Skywalkera. Element wykonany na licencji, bardzo dokładnie odzwierciedla pierwowzór z filmu. Chromowana rękojeść z czarnymi, gumowymi wstawkami zapewniającymi pewność chwytu, robi wrażenie. Zadbano nie tylko o przełączniki, ale i takie elementy jak pierścień kołnierza strojącego, regulatory mocy, długości ostrza czy zaczep. Jednym słowem – wierna kopia filmowego rekwizytu. Co prawa w wersji Lenovo nie możemy sterować mocą czy długością ostrza, ale na rękojeści są przyciski, przy pomocy których aktywujemy wybrane w grze opcje. W korpusie ukryty jest akumulator, który zapewnia działanie kontrolera i komunikację z pozostałymi elementami zestawu. Bateria ładowana jest przez port microUSB umieszczony w spodniej części miecza. Tam też umieszczony jest włącznik aktywujący kontroler. Z kolei w górnej części znajduje się krótki, ok. 3 cm fragment miękkiego tworzywa, które symuluje wychodzące z miecza ostrze. Po włączeniu kontrolera zmienia ona kolor, co nadaje mu autentyczności a jednocześnie pokazuje, że jest on aktywny.

lenovo star wars jedi challenges 10 20180623 2047586555

Dobry miecz to podstawa

luke skywalker empire by britmodtokyo d41muyv

I dla porównania eksponat filmowy przy pasie głównego bohatera SW

prezentacja miecza

Prezentacja miecza przez jego właściciela

Lokalizator

To najmniejszy, a jednocześnie najważniejszy element całego zestawu. Jest to umieszczona na podstawie, miękka gumowa kulka stylizowana na piłkę golfową. Jest oczywiście od niej większa. Na spodzie podstawy znajduje się gniazdo na dwie baterie AA, które zapewniają zasilanie tego modułu. Poniżej miejsca na akumulatory znajduje się trzypozycyjny przełącznik, który w pozycji neutralnej (środkowej) wyłącza lokalizator, a w pozycjach skrajnych uruchamia tryb gry dla jednej lub dwóch osób. W zależności od wybranej opcji, kulka świeci się na fioletowo lub turkusowo.

lenovo star wars jedi challenges 6 20180623 1648476655

Lokalizator - naważniejszy element zestawu


Dane techniczne

Skład zestawu
• Gogle AR Lenovo Mirage
• Kontroler-miecz świetlny
• Lokalizator
• Uchwyt na telefon
• Przewód Lightning/Micro-USB
• Przewód USB-C/Micro-USB
• Przewód Micro-USB/Micro-USB
• Bateria AA x2
• Ładowarka 5 V/1 A i przewód zasilający
• Skrócona instrukcja obsługi
Kontroler-miecz świetlny
• Wymiary: 315,5 mm x 47,2 mm
• Waga: 275 g
• Przyciski: Zasilanie, matryca aktywacyjna, przycisk sterowania
Gogle AR Lenovo Mirage
• Wymiary: 209,2 mm x 83,4 mm x 154,8 mm
• Waga: 477 g
• Przyciski: Wybierz, Anuluj, Menu
• Kamera: Dwie kamery do śledzenia ruchu
Lokalizator
• Wymiary: 94,1 mm x 76,7 mm
• Waga: 117g
• Przyciski: Włącznik zasilania/przełącznik koloru
Informacje dodatkowe
• Połączenie: Połączenie Bluetooth z telefonem
• Języki: Angielski, niemiecki, japoński, francuski, hiszpański
Wymagany kompatybilny smartfon
Star Wars™: Jedi Challenges to zestaw działający ze smartfonem, kompatybilny z wybranymi urządzeniami z systemem Android oraz iOS.
• Działa z urządzeniami: iPhone® X, iPhone 8 Plus, iPhone 8, iPhone 7 Plus, iPhone 7, iPhone 6s Plus, iPhone 6s, iPhone 6 Plus, iPhone 6, Samsung Galaxy S8, Galaxy S7 edge, Galaxy S7, Google Pixel XL, Google Pixel, Moto Z² Force Edition, LG G6
Do powyższej listy mają być sukcesywnie dodawane nowe urządzenia.

lenovo star wars jedi challenges 4 20180623 1510699258

Zestaw jest bogaty


Użytkowanie

Uruchomienie zestawu wbrew pozorom nie jest proste. Z uwagi na kilka różnych elementów trzeba wykonać kilka czynności, zanim będziemy mogli cieszyć się zabawą w cyfrowym świecie. Przede wszystkim należy zainstalować aplikację Star Wars Jedi Challenges, którą pobieramy z App Store lub Google Play. Do ściągnięcia jest 747 MB, warto więc to zrobić przez WiFi, żeby nie narazić się na spadek transferu lub dodatkowe opłaty za przesyłanie danych. Warto też zadbać o odpowiednią ilość miejsca na telefonie.

lenovo star wars jedi challenges 21 20180623 1006518644

Przygotowania do gry

Następnie trzeba włączyć lokalizator i miecz świetlny. Ten pierwszy najlepiej położyć na ziemi, ponieważ to nad nim będą generowane obrazy AR. W kolejnym kroku włączamy Bluetooth w telefonie i uruchamiamy aplikację. Na początku możemy podejrzeć ekrany, które pokażą jak podłączyć akcesoria, możemy też przejść do ekranu ustawień itp. Nie ma tam zbyt wiele opcji, więc badanie tej części aplikacji nie zajmie Wam dużo czasu. Gdy na ekranie wyświetlą się wszystkie elementy zestawu z „zielonym ptaszkiem” oznacza to, że wszystko jest poprawnie skonfigurowane, a telefon nawiązał połączenie z kontrolerem i lokalizatorem. W tym momencie możemy już uruchomić grę – pojawi się ekran z prostokątem pokazującym roboczą część ekranu i przyciskiem Launch. W tym momencie umieszczamy smartfon w kasetce – przy pomocy specjalnych ograniczników tak wpasowujemy telefon, by cała część robocza była widoczna w otworze kasetki. Następnie wciskamy wspomniany przycisk i montujemy kasetę w goglach. Tu mała uwaga, warto zwrócić uwagę na to, by poprawnie włożyć ją do gniazda w goglach. Odwrotne zamontowanie powoduje blokadę kasety i problem z jej wyjęciem (jeśli się komuś to zdarzy – mam na to patent). Potem pozostaje już tylko podłączenie smartfonu do gogli i można rozpocząć eksplorację cyfrowego świata.

lenovo star wars jedi challenges 25 20180623 2048953049

Telefon umieszczony w kasecie, zamontowany i podłaczony do gogli AR

Po założeniu Lenovo Mirage i skierowaniu wzroku na Lokalizator, w przestrzeni przed nami zmaterializuje się holokron, z którego wydobywa się mapa galaktyki. Nie jest ona zbyt rozbudowana, ponieważ ma tylko siedem planet: Naboo, Garel, Tatooine, Lotha, Takodana i Core. Siódma - Crait - jest planetą, która została dodana w jednej z aktualizacji gry. To oznacza, że kolejne aktualizacje mogą wzbogacać cyfrowy świat Gwiezdnych wojen, który dzięki Lenovo można przemierzać. Na każdej z planet zostajemy poddani trzem próbom: Trials of Insight, Trials of Combat i Trials of Leadership. Każda z nich ma różne poziomy trudności, które krok po kroku odblokowujemy. W praktyce próby te to holoszachy (takie, jakie widzieliśmy na pokładzie Sokoła, gdy C-3PO grał w nie z Chewbaccą), walka mieczem świetlnym i kierowanie oddziałami broniącymi bazy przed wrogiem. Każda z tych prób ma trzy odmiany, np. walka mieczem z grupą szturmowców lub wrogiem władającym mieczem, mecz szachów rozgrywany przy pomocy różnych „figur” itp.

lenovo star wars jedi challenges 30 20180623 1198283406

Instrukcja montażu telefonu

lenovo star wars jedi challenges 29 20180623 1630864138

Kalibracja kontrolera - miecza świetlnego

Grę zaczynamy od Naboo, na której musimy wykonać pierwsze misje (tzn. zakończyć je sukcesem) by móc przejść na kolejną planetę. I tak krok po kroku odblokowujemy poszczególne światy, które oczywiście stawiają przed nami coraz większe wymagania. Przykładowo, o ile na Naboo w holoszachach Rancor jest wolny, ale za to najbardziej wytrzymały i najbardziej śmiercionośny, dzięki czemu jego odpowiednie wykorzystanie daje gwarancję wygranej (jest mecz, w którym trzeba zmierzyć się z Rancorem przeciwnika – nie ma łatwo), o tyle np. na Garel pojawia się już stwór, który razi na odległość. W efekcie, zanim Rancor zbliży się do niego, by wyeliminować go z gry, sam może zostać pokonany. Trzeba więc podchodzić do gry „z głową” i kombinować. Na szczęście najechanie wzrokiem na poszczególne figury pozwala podejrzeć ich siłę ataku i obrony dzięki czemu można pomyśleć o odpowiednim ich wykorzystaniu w starciu.

lenovo star wars jedi challenges 26 20180623 1578946101

Holokron, od któego wszystko się zaczyna

Najtrudniejszymi moim zdaniem zadaniami są te umieszczone w grupie Trials of Leadership. Przy pomocy wzroku i kontrolera trzeba w czasie rzeczywistym rozstawiać siły, którymi dysponujemy – struktury obronne w postaci wieżyczek, pojazdy bojowe i oddziały żołnierzy. Po umieszczeniu ich na wirtualnej planszy od razu zaczynają one pochód w stronę wroga (z wyjątkiem wieżyczek, te się nie ruszają) atakując go automatycznie. Możemy wskazać im cel lub nie tracąc na to czasu, podesłać im wsparcie w postaci kolejnych oddziałów. Ale uwaga! Liczba oddziałów, jakimi dysponujemy jest ograniczona, a z uwagi na sterowanie wzrokiem, ukończenie tych misji, zwłaszcza na wyższych poziomach nie należy do łatwych.

IMG 8547

Pojedynek z Inkwizytorem

IMG 8564

Wstęp do holoszachów

IMG 8572

IMG 8569

Mecz holoszachów

Chew 1

I oryginalne Holoszachy czyli filmowy Dejarik

Jednak, to na co chyba wszyscy fani czekają to Trials of Combat czyli walka mieczem. W tej opcji kontroler zamienia się w miecz świetlny, którego klinga „przyklejona” jest do końcówki rękojeści trzymanej przez gracza. Dodam od razu, że może ona mieć różne kolory, ale trzeba je odblokować jako „osiągnięcia”. Najciekawsze są oczywiście pojedynki z wrogiem władającym mieczem. Oprócz tego, że możemy go sami atakować zadając mu rany – które jednak mają mały wpływ na jego zdrowie – musimy bronić się przed jego atakami ustawiając odpowiednio swoją broń do zasłony. Na wyświetlaczu pojawia się podpowiedź, w jaki sposób ustawić ostrze, dzięki czemu na początku takie pojedynki są w miarę proste. Jednak „im dalej w las…” podpowiedzi są szybsze, wymagające większej precyzji itp. Udana zasłona pozwala wyprowadzić cios, który w takim przypadku może być bardzo bolesny dla wroga. Jednak jak na prawdziwego Jedi przyznało, podczas walki nie musimy się ograniczać do cięcia i blokowania mieczem. Mamy też do dyspozycji Moc, którą możemy na różne sposoby (oczywiście do odblokowania) wykorzystać. Trochę inaczej wygląda walka z grupą przeciwników, np. szturmowcami. W najprostszej wersji odbijamy ich strzały kierując je w ich stronę i w ten sposób eliminując ich z walki. Przypomina to trochę grę w tenisa.

IMG 8576

Ten Pan to jeden z najsłabszych przeciwników

droidy

Battle droids też znalazły swoje miejsce w tej grze

naboo

Widok na Naboo

naboo1

I znów Naboo, ale z innej perspektywy

Na szczęście nie musimy „zaliczać” wszystkich prób na pierwszej planecie, by odblokować kolejną. Każdy z obszarów rządzi się swoimi prawami, dzięki czemu możemy być mistrzem np. w holoszachach na wszystkich planetach, nie wychodząc z pierwszego świata, jako dowódca wojsk.


A teraz najważniejsze, czyli wrażenia z gry.

Rozszerzona rzeczywistość i Jedi Challenge to coś, czego każdy (a już na pewno fan SW) powinien co najmniej spróbować. Gwarantowany efekt WOW! Możliwość zanurzenia się w przestrzennej galaktyce, widok planet na wyciągnięcie ręki i przepiękna kolorowa grafika, która żyje, to coś niezapomnianego. Wybranie planety i przyciągnięcie jej do siebie pozwala zobaczyć bogaty kolorystycznie świat, na powierzchni którego przemieszczają się oddziały, a nad powierzchnią latają myśliwce. Umieszczone nad nim postacie, które prowadzą do poszczególnych obszarów, są bardzo wyraziste. Dużym plusem jest możliwość zmiany perspektywy, przejście kilka kroków w bok pozwala spojrzeć na planszę pod innym kontem, zaatakować wroga z boku itp. Efekt rozszerzonej rzeczywistości jest naprawdę niesamowity.

capture 020 23062018 181428

Gra w plenerze nie jest łatwa

Nie ma jednak rzeczy idealnych i tak jest też w tym przypadku. Podczas walki na miecze, klinga nie zawsze dopasowywała się do rękojeści - kontrolera. Czasami odchylała się o nawet o 30 stopni, nie były to jednak częste sytuacje więc jak na mój gust nie jest to problem. Więcej problemu sprawiał mi źle pozycjonujący się obraz. Czasami stół do holoszachów pojawiał się wysoko nad ziemią utrudniając, a czasami uniemożliwiając, przesuwanie figur. Niestety nie znalazłem nigdzie opcji pomniejszenia obrazu, nie znalazłem też opcji „wyjście” gdybym chciał np. zrezygnować z gry. Przyciski umieszczone na goglach Mirage, poza tym od zasilania nie funkcjonowały. Być może wirtualne przyciski wyjścia były generowane, tyle że poza zasięgiem mojego wzroku. To kolejna rzecz, która psuła mi zabawę – zmieniające się położenie obrazu. Czasami generował się nade mną, czasami za mną, nie znalazłem żadnej regularności, która wskazywałaby w jakich sytuacjach jest obraz poprawny, a w jakich nie. Zdarzały się sytuacje, gdy pojawiały się opisy odbite lustrzanie… Opisane problemy wiążą się jednak nie tyle z grą, co z samą technologią AR i konstrukcją gogli.

capture 016 23062018 181424

Z boku wygląda to zabawnie

No właśnie, gogle..po kilkunastu minutach gry ich ciężar daje się we znaki. Zwłaszcza jeśli jesteśmy w trybie Combat i walczymy mieczem machając nim na wszystkie strony. Zauważyłem też, że gdy smartfon Motoroli miał ok. 20% baterii, proces ładowania gry uległ znaczącemu wydłużeniu. Być może jest to specyfika telefonu, a może nie. W trakcie testów postanowiłem oczywiście sprawdzić kompatybilność mojego telefonu – Redmi 4X (Android 7.1.2) – ale niestety, pomimo dopasowania ekranu gry do otworu w kasetce na telefon (dla tego modelu smartfona, pasuje profil Galaxy S7) nie udało mi się, pomimo udanego sparowania, podłączyć kontrolera. W efekcie gra nie uruchomiła się. Być może jest to wina wersji Bluetootha, a może problem leżał gdzie indziej.

lenovo star wars jedi challenges 5 20180623 1625785044

Mój zestaw testowy

Zapomnijcie też o wykorzystaniu Lenovo Star Wars Jedi Challange do zabawy w plenerze. W słoneczny dzień cyfrowy obraz nakładany na realny świat jest po prostu słabo widoczny. Zdecydowanie lepiej wygląda to w pochmurny dzień lub w cieniu, biorąc jednak pod uwagę to, że obraz nie zawsze pojawia się nad Lokalizatorem – zabawa mimo wszystko może być kłopotliwa.
Opisane powyżej minusy nie przeszkadzały mi jednak w dobrej zabawie. Powyższe problemy nie występowały notorycznie, chociaż przyznam, że czasami było to uciążliwe. Na szczęście można przemieścić się w bok i dzięki zmianie perspektywy można sobie z tym poradzić. Na pewno możliwość obejścia stołu holoszachów i spojrzenie na figurki z każdej strony to coś niesamowitego.


Podsumowanie

Niestety, nie miałem możliwości przetestować zestawu w pojedynku dwóch osób, natomiast już to z czym można się zmierzyć w pojedynkę jest niesamowite. Moim zdaniem Lenovo Star Wars Jedi Challenge to nowy przełom w branży gier komputerowych. Kiedyś było nim wprowadzenie kontrolerów Nunchuk, Kinect i Move, a teraz rozszerzonej rzeczywistości. Co prawda rozwiązanie wymaga jeszcze trochę szlifu, ale to co dziś oferuje już potrafi zauroczyć. A Lenovo maksymalnie wykorzystało możliwości tego, co AR dziś oferuje. Możliwość przeniesienia świata cyfrowego do świata realnego, obejrzenia go w trójwymiarze i to jako obserwator z zewnątrz, a nie wewnątrz, jak ma to miejsce w VR, to coś unikalnego i wspaniałego. Lenovo pokazało, że świat ten może być żywy, dynamiczny i niesamowicie kolorowy. Mam tylko nadzieję, że firma będzie zwiększać liczbę smartfonów kompatybilnych z grą, i że będzie sukcesywnie powiększać dostępny świat wypuszczając nowe aktualizacje.
Dziś za zestaw trzeba zapłacić ok. 760-790 złotych. Do tego niestety trzeba doliczyć smartfona, którego na szczęście można wykorzystać również do innych celów. Niemniej, z czystym sumieniem mogę Wam polecić ten zestaw – wrażenia jedyne w swoim rodzaju. A dla fanów Star War.. nie można tego nie spróbować.

lenovo star wars jedi challenges 32 20180623 1817206401

Koniec gadania, czas na grę

Plusy Minusy

świat Gwiezdnych wojen
rozszerzona rzeczywistość
różne tryby gry
różne poziomy trudności
intensywne kolory
kontroler w kształcie miecza świetlnego
możliwość zmiany perspektywy oglądanego obrazu - pełne 360 stopni

 

ograniczona liczba smartfonów, które można wykorzystać
ciężar gogli daje się we znaki po dłuższej

Moja ocena:

robot blogotech ocena 5